
Górskie wędrówki odprężają i pozwalają oczyścić umysł z codziennych spraw, jednak warto pamiętać, że stanowią duże obciążenie dla organizmu. Mając to na względzie, jeszcze przed rozpoczęciem trekkingu należy zadbać o prowiant, który skutecznie zregeneruje utracone siły. Bez zapasu jedzenia, nie dojdziemy zbyt daleko, choć może w tym przypadku bardziej adekwatne jest stwierdzenie „nie dojdziemy zbyt wysoko”. Co warto uwzględnić na liście zakupów, kompletując jedzenie w góry? Poniżej odpowiadamy na to pytanie.
Spis treści
-
EATYX Pełnowartościowy posiłek gotowy do spozycia dubajska czekolada lactose free 300 ml
- no added sugar
- gluten-free
- high content of fibre
- high content of protein
- lactose-free
za 1szt.300 ml -
BATON PROTEINOWY Vanilla & Caramel 49g
- BEZ SYROPU GLUKOZOWO-FRUKTOZOWEGO
- no added sugar
- BEZ TŁUSZCZÓW UTWARDZONYCH
za 1szt.49 g
Jedzenie jest dla naszego ciała tym samym, czym paliwo jest dla silnika napędzającego samochód. Im cięższe są warunki, w których podejmujemy wysiłek, tym więcej energii zużywamy. Właśnie dlatego w trakcie górskich wędrówek nie można zapomnieć o regularnym uzupełnianiu kalorii i węglowodanów. Nieadekwatna do wysiłku podaż kaloryczna grozi wystąpieniem zjawiska hipoglikemii – stanu, w którym stężenie glukozy we krwi spada poniżej fizjologicznego poziomu. Gdy doznajemy hipoglikemii, organizm zaczyna uzupełniać zapasy glukozy w procesie przemiany glikogenu mięśniowego. Jeżeli dojdzie do zużycia zapasów energetycznych, nogi dosłownie przestaną nas nieść. Właśnie dlatego warto, a nawet należy zabrać przekąski na drogę, które szybko i skutecznie zregenerują zużytą energię.
Przekąski w góry – czym powinny się charakteryzować?
O zaletach pakowania „na lekko” nikogo nie trzeba przekonywać. Im lżejszy plecak, tym mniej energii zużywamy w trakcie podejść i w mniejszym stopniu obciążamy stawy podczas zejścia. W tym miejscu dochodzimy do ważnego wniosku – przekąski na szlak powinny być maksymalnie wydajne, czyli dostarczać możliwie najwięcej energii przy zachowaniu niewielkiej masy lub objętości. Lekki prowiant nie spowoduje istotnego wzrostu masy plecaka i jest łatwiejszy w pakowaniu. Przy okazji, może być konsumowany nie tylko podczas postoju, ale także w trakcie marszu.
Idealne przekąski w góry powinny być lekkie nie tylko dosłownie, ale też w przenośni. Wszelkie ciężkostrawne „przysmaki” szybko odbiorą chęć do dalszego marszu. Kolejna istotna rzecz, jeżeli na górski trekking wybieramy się latem, warto zabrać ze sobą przekąski, którym niestraszna wysoka temperatura. Pod tym względem, kanapki nie wypadają najlepiej. Nie poleżą w plecaku zbyt długo, zwłaszcza jeżeli zawierają wędlinę i warzywa. Na szczęście istnieją inne przekąski, które na szlaku sprawdzają się znacznie lepiej.
Suchy prowiant na wyjazd w góry – co warto zabrać?
Skoro znamy już kluczowe cechy „diety górołaza”, wypada zastanowić się, jaki suchy prowiant na wyjazd sprawdzi się najlepiej. Suchy, bo w trakcie krótkiej wędrówki można spokojnie pominąć ciepły posiłek, zwłaszcza jeżeli zamierzamy zjeść obiad w schronisku lub w drodze powrotnej do domu.
Batony energetyczne i inne słodycze
Jeszcze nie tak dawno temu czekolada i inne słodkości były traktowane jako podstawowy suchy prowiant w góry. Dziś tę rolę przejmują batony energetyczne. Tego rodzaju przekąski w góry smakują wyśmienicie (i dzięki temu skutecznie poprawiają morale), nie rozpuszczają się jak „mleczna”, „gorzka” lub „deserowa”, nie zawierają szkodliwych składników, które występują w tradycyjnych batonach czekoladowych lub karmelowych, a oprócz tego zapewniają solidny zastrzyk energii. Nie można nie wspomnieć o zawartych w nich witaminach, zwłaszcza z grupy B, które znacząco poprawiają koncentrację, tak bardzo potrzebną na wymagających szlakach, wspierają funkcję układu nerwowego i sercowo-naczyniowego. To wszystko sprawia, że batony energetyczne to idealne jedzenie w góry.
Nie należy jednak rozpatrywać ich w kategoriach zwykłych słodkości. Tego rodzaju przekąski zostały stworzone specjalnie z myślą o potrzebach osób aktywnych, które muszą sprostać wymogom długotrwałego wysiłku. Zawarte w nich białko wspomaga proces regeneracji włókien mięśniowych, a węglowodany zapewniają solidny zastrzyk energii, który jest tak bardzo potrzebny na podejściach. Mając to na względzie, łatwo można dojść do wniosku, że batony energetyczne powinny obowiązkowo znaleźć się w plecaku górołaza.
Inne sprawdzone przekąski w góry? Nasza kolejna propozycja to wafle w czekoladzie. Ryżowe, jaglane i kukurydziane smakołyki są cennym źródłem magnezu, witamin z grupy B, witaminy A i E. Ta przekąska świetnie sprawdza się zawsze wtedy, gdy na szlaku dopada nas ochota na „małe co nieco”. Skutecznie zwalczają pierwszy głód, a zawarte w nich mikroskładniki pozytywnie wpływają na wydolność organizmu. Wygodna forma sprawia, że pyszne, pożywne wafle można bez przeszkód konsumować w trakcie marszu. Osobom, które na górski trekking najczęściej wybierają się z małym plecakiem, polecamy pyszne wafelki w wersji mini. Jeżeli jednak dostępna przestrzeń pozwala na to, warto zabrać ze sobą większe opakowanie.
Owoce
Świeże owoce, będące bogatym źródłem cennych mikroelementów, to wyśmienite jedzenie na wycieczkę. Jabłko można szybko wyjąć z plecaka i zjeść nie przerywając marszu, ale jeszcze lepiej sprawdzi się banan. Popularny egzotyczny owoc jest lekki i smaczny, a przy tym obfituje w cenne podczas wysiłku minerały (wapń, potas, magnez i fosfor) i witaminy (A, C, z grupy B, E i K). Oprócz tego, zapewnia solidną porcję węglowodanów..
Jedzenie na wyjazd to nie tylko słodkie przekąski
Jeżeli planujemy forsujące podejście, dobrym pomysłem może okazać się zabranie kilku kabanosów. Suszone mięso dostarcza sporo energii i jest dobrze zabezpieczone przed psuciem. Dobrze sprawdzą się też bakalie. Zdrowa przekąska smakuje wyśmienicie i szybko regeneruje siły. To sprawia, że stanowi dobre jedzenie w góry.
Sprawdzone napoje na górskie wędrówki, czyli nie zapomnij o nawadnianiu organizmu
Poznaliśmy już najlepsze przekąski w góry, teraz zastanówmy się nad napojami, które skutecznie uzupełniają płyny w organizmie. Zapas wody to absolutna podstawa, o której nie można zapomnieć bez względu na pogodę. W plecaku przydadzą się też napoje izotoniczne. Wchłaniają się znacznie szybciej niż woda, a przy tym pomagają uzupełnić mikroelementy, które tracimy w procesie pocenia, w tym niacynę, witaminę B6 i biotynę.
Skutki odwodnienia mogą być poważna, zwłaszcza w górach. Każdy doskonale wie, z jak dużym wysiłkiem wiąże się podejście. Gdy z nieba leje się żar, intensywne pocenie nie jest niczym niezwykłym. W wymagającym terenie, nawet drobny wypadek może mieć poważne konsekwencje. Właśnie dlatego prawidłowe nawadnianie organizmu jest tak bardzo istotne. Od tego w dużej mierze zależy dyspozycja organizmu. Poza witaminami, napoje izotoniczne zawierają cenne elektrolity, które biorą udział w procesie przewodnictwa impulsów nerwowych i umożliwiają zachowanie prawidłowej kurczliwości mięśni szkieletowych. Nie może zabraknąć ich w ekwipunku górołaza.